środa, 1 lutego 2017

Po co ten blog?

Witam wszystkich!

Nastał ten dzień, czas zacząć wyrażać swoją opinnię na temat pszczół i ich powrotu do natury.
Będę tutaj opisywał swoje spostrzeżenia, działania, i inne ciekawostki na temat pszczół.
Chciałbym żeby pszczoły dały w końcu radę wygrać z pasożytem varoa, żeby były samowystarczające, zeby można było je zosawić gdzieś w "lesie" i żeby wracając za kilka lat zastać widok latających i cieszących się życiem małych pasiastych robaków: :D
Z pszczołami mam doczynienia od 2 lat. Nie miałem z nimi żadnej bliższej styczności aż pewnego dnia, zmęczony ciągłym pędem za życiem, wpadłem na geniany pomysł "pszczoły". TAK! To jest to co chciałbym robić, to czym chciałbym się zająć.
I tak cała zima zleciała mi na śledzeniu róznych for, książek o tematyce pszczelarskiej.
Z wiosną przyjechały do mnie pierwsze pszczoły.
Oczytany "mądrością ludową" po zimie zacżąłem swoje pszczoły pędzić, pchać do przodu, i je zarazem rabować aby miód w ulu zastąpić im cukrem na zimę.
Był również tactic;)
na zazimowane 6 rodzinek, 3 doczekały wiosny.
Więc w roku 2016 odbudowałem stan pasieki. 6 rodzinek poszło do zimy , jednak niestety nie wiadomo czy zobaczę obloty na wiosnę.
W tej chwili ostatnia z rodzinek jakoś sobie radzi i wydaje jakieś oznaki życiowe.
JednakW tym roku pszczoły nie zobaczyły taktików amitrazów i innych zabiegów.
Nie wiem co zrobiłem źle, czy w ogóle zrobiłem coś źle?
Jeśli ta rodzina będzie latać w tym sezonie, to będzie dla mnie warta więcej niż 6 lecznych;)

Jestem gotowy wydac jakieś pieniądze na pszczoły po oblotach, i na zebranym materile przepracować cały sezon.
Zaraz...
Co ja gadam, pszczoły to nie praca- pszczoły to przyjemność, styl i sposób życia.
Nie znam pszczelaza który właśnie tak nie postrzega pszczół.
Jeśli mówi że jest to praca to w moich oczach pszczelarzem nie jest.
wracając do sedna: chciałbym zaczac sezon z 5-10 rodzinkami.
Zobaczymy co sie trafi po prostu;)

Można mnie spotkać na forum http://forum.wolnepszczoly.org/ bardzo polecam lekturę tego miejsca wszystkim pszczelarzom którzy chcą w końcu coś zmienić, i zacząć ratować pszczoły, a nie tylko liczyć na kasę;)

Zawodowo jestem budowlańcem więc czasu latem mam jak na lekarstwo, a zimą mam czas, wtedy jednak pszczoły nie latają i cierpię zawsze na zbyt mało kontaktu z nimi.

Mam nadzieję, że tutaj zamieszczone materiały, moje teorie i moje podejście bedzie przedstawione w czytelny i w miare fajny sposób dla czytającego.
Pozdrawiam:
Sołtys




1 komentarz:

  1. Witam, z ciekawości się zapytam jak pszczoły sobie poradziły w tym roku ( chociaż dla nich nie był chyba najlepszy ). Planuję na wiosnę pszczoły i czytam z ciekawością o naturalnych hodowlach.

    OdpowiedzUsuń